Joseph Pilates (przewraca sie w grobie).
"BURASI TURKIYE" (tr. tutaj jest Turcja, powiedzonko czesto uzywane w celu uzasadnienia pewnych niecodziennych zasad, czy obyczajow panujacych w tym kraju).
Moja przygoda, jaka wciaz jest dla mnie zycie w Turcji, zaczela sie w 2004 roku, kiedy to przylecialam tutaj po raz pierwszy. Bez zbednych uprzedzen i z niewielka wiedza o tym kraju wysiadlam z samolotu na niewielkim lotnisku w Kayseri. Przestrzen. Szerokie drogi, ogromne apartamentowce i niebo jakby jakos wyzej-to byly moje pierwsze wrazenia...
Joseph Pilates (przewraca sie w grobie).
"BURASI TURKIYE" (tr. tutaj jest Turcja, powiedzonko czesto uzywane w celu uzasadnienia pewnych niecodziennych zasad, czy obyczajow panujacych w tym kraju).
Jeden z nagrobkow (widoczne na dole litery E i K wyznaczaja miejsce przeznaczone dla kobiety i mezczyzny, erkek-tr. mezczyzna, kadın-kobieta).
Tradycja jest tez kupowanie, szczegolnie dzieciom, nowych ubran. Wszyscy chca zalozyc podczas bayramu cos nowego wiec sklepy pekaja w szwach-niech zyje konsumpcja!
Pierwszego dnia dzieci odwiedzaja domy i prosza o slodycze lub drobne. Wypada zaopatrzyc sie w spore opakowanie cukierkow, gum do zucia, lizakow. Co tez zrobilismy.
Tego samego dnia odwiedza sie ludzi starszych z rodziny. Zapraszani jestesmy wtedy do salonu, czestowani kawa lub herbata i obowiazkowo czekoladkami. Przed poczestunkiem polewa sie dlonie gosci niewielka iloscia specjalnej wody kolonskiej (najczesciej o zapachu cytrynowym-nie lubie).




Ramadan (tr. Ramazan) jest dziewiątym miesiącem kalendarza muzułmańskiego (miesiąc ten upamiętnia objawienie Świętego Koranu), w którym dorosły muzułmanin (choc poszcza tez dzieci, jesli tego chca) cieszący się zdrowiem pości od świtu do zachodu słońca. Post polega na nie przyjmowaniu pokarmow i plynow, a takze na nie wkladaniu niczego do ust (nie pali sie papierosow, nie myje zebow, nie zuje gumy do zucia...). Przed wschodem slonca i po jego zachodzie zasady te nie obowiazuja (je sie wtedy czesto z przesada).

Moja ulubiona stacja kolejowa.

Soner mial szkolenie w Stambule, a ja wlasnie mialam pare dni wolnego wiec pojechalismy razem.
Siostrzeniec Sonera studiuje tam (architekture), ma wiec wynajete mieszkanko gdzie moglam sie zatrzymac.
Niecodzienne ma warunki jak na studenta: nowiutkie autko (Mini Cooper), mieszkanko nowe, 3 pokojowe a on sam. Nie sprzata, wynajmuje sprzataczke. Nie gotuje, zamawia przez Internet. W salonie plazma, DVD, Playstation 2 , Playstation 3..., ale siostrzeniec wciaz niezadowolony.
Kupil sobie pieska, kochana biedna psina, ma na imie Daisy.


